Weekly news article featuring 5 under appreciated deviants, based on low counts of watchers, favorites, and comments. (This article has limited thumbnails, for your viewing pleasure)
Make a Difference aims to do exactly that. This series of articles will hopefully make a difference to you as well as the artists featured. Just by giving one minute of your time to write constructive comments, favourites and even watches will make a difference to these artists. Click here to make a difference today!
Angel Yates (A.K.A. Inqy) was one of the greatest artists on DA. She had her whole life ahead of her with her Husband and daughter. But for currently unknown reasons, Angel Yates will never be given the chance to reach her full potential.
don't be an ignorant. don't discount the human life. this photos and poems are a gesture of support. you are so awesome persons. this is a evidence that you are a humans. not Chinese monsters.
ok, widziałam, co się dzieje w Tybecie. to okropne, ale to nie powód, żeby nienawidzić całych Chin! owszem, czuję odrazę do władz Chińskich, natomiast człowiekowi, który nieszczęśliwie urodził się w takim kraju od zawsze wpychają, że Tybetańczyków trzeba tęić. I co? I co? trzeba nienawidzić! oczywiście! :\
wiesz, ale tam wszyscy - jak to ujęła jedyna Han, którą szanuję - wierzą w kult pieniądza, pranie mózgu i karabiny. to chyba dostateczny powód. nie mamy tej świadomości, bo zyjemy w ciepłym, leniwym państwie w którym jedynym naszym zmartwieniem jest to, czy wystarczy do pierwszego.
-- world heard world didn't answered Tibet fell down FREE TIBET
wiesz, na czym polega twój błąd? patrzysz tylko na pokrywę, nie zaglądasz do środka. wytłumaczę ci zatem, co ja widzę. rodzisz się w Chinach. przez pierwsze parę lat twoje życie jest beztroskie, prawdopodobnie nawet nie masz pojęcia o tym co się dzieje w kraju obok. parę lat później w jakiś sposób dowiadujesz się, ale nic sobie z tego nie robisz, albo jesteś egoistą (wbrew pozorom wielu z nas jest egoistami, bo nie robimy sobie zbyt wiele ze śmierci obcych ludzi, nieprawdaż? może jesteś wyjątkiem). od pewnego czasu wpychano ci, że bogiem jest pieniądz i karabin. zresztą podobnie jest w Polsce. jako dziecko jesteśmy ulegli i łatwo dajemy sobie wepchnąć wiele rzeczy. czy w dzieciństwie dostałaś szanse na wybranie religii osobiście? nie! babcie od dawna wpychały ci chrześcijaństwo do głowy. i wielu ludzi z taką religią zostaje do końca życia. niektórzy porzucają chrześcijaństwo, lecz pewnie Chińczycy tego przekonania nie - bo, co tu dużo mówić, wiara w pieniądze i karabin jest dużo bardziej kusząca, niż wiara w boga, który nie wiadomo, czy istnieje. nie bronię tu Chin w sprawie olimpiady itd., broń boże! też wolałabym, żeby przestali się lać. staram się tylko pokazać ci, jak groteskowo sie zachowujesz czując, i jeszcze pokazując, odrazę do całego narodu Chin. wszyscy rodzimy się tacy sami, tylko co innego jest nam wpychane do głowy, w jednych krajach bardziej ludzkie przekonania, w innych mniej.
może i tak, ale JA nie potrafię tego kontrolować. kiedy czytam o tym wszystkim pięści same mi się zaciskają, na usta cisną się hasła typu 'Wolny Tybet" i "ONE WORLD - ONE DREAM".
btw, to ja jestem zupełnym wyjątkiem. wychowywano mnie w tradycjii lekko buddyjskiej, dlatego jestem tak zżyta z Tybetańczykami.
a teraz wyobraź sobie, że jesteś właśnie dzieckiem - masz 7 lat, mieszkasz w Lhasie. pewnego dnia do twojego domu przychodzi patrol i zabiera cię do więzienia w policyjnej suce. powód? jesteś z narodu tybetańkiego. albo kara tortur za powieszenie w domu portretu Dalajlamy. już o samych chińskich politykach nie wspomnę. tak samo propagandowe wycieczki, kiedy do dziennikarzy podbiegają zakrwawieni mnisi i mówią prawdę. P R A W D Ę!
prawda, wolność i pokój to są dla nich najważniejsze wartości. nie można rozdzielić Tybetu i religii, a to Chiny czynią od 60 lat. na naszych oczach zanika kultura - ale ludzie wolą martwić się o zwierzęta. zacytuję lamę Ole Nydahla " Ludzie marwią się i czynią co mogą, gdy jakis gatunek rośliny lub zwierzęcia znika z powierzchni ziemi, ale nie robią NIC gdy znika naród".
Pekin 2008 = Berlin 1936. Milczenie zabija.
-- world heard world didn't answered Tibet fell down FREE TIBET
nie dokładnie o to mi chodziło. chodzilo o wyrazy zblizone do tych, które podałaś, bo władze muszą tęić, poniżać, etc. Tybetańczków podczas np. protestów, right? czy im się to podoba, czy nie.
Devious Technology is very proud to announce one of deviantART’s most highly anticipated projects – Portfolio: The Awesome Version!! Portfolio is the simplest and most professional tool on the Internet for formal presentation and review of artwork, and the best part is: it's available to everyone for FREE!
A brand new monthly article which showcases some of deviantART's finest equine artists, as well as recognizing the lesser-known but equally talented ones. Interviews, helpful tutorials and features can all be found here too! I hope you enjoy it.
When it comes to community spirit, `Rushy is a shining example. From participating in devmeets, to providing positive encouragement to other artists, `Rushy can always be found demonstrating what it really takes to be a true deviant. It's without any hesitation that we are delighted to award the Deviousness Award for July 2009 to `RushyRead More
Devious Comments
to chyba dostateczny powód.
nie mamy tej świadomości, bo zyjemy w ciepłym, leniwym państwie w którym jedynym naszym zmartwieniem jest to, czy wystarczy do pierwszego.
--
world heard
world didn't answered
Tibet fell down
FREE TIBET
rodzisz się w Chinach. przez pierwsze parę lat twoje życie jest beztroskie, prawdopodobnie nawet nie masz pojęcia o tym co się dzieje w kraju obok. parę lat później w jakiś sposób dowiadujesz się, ale nic sobie z tego nie robisz, albo jesteś egoistą (wbrew pozorom wielu z nas jest egoistami, bo nie robimy sobie zbyt wiele ze śmierci obcych ludzi, nieprawdaż? może jesteś wyjątkiem). od pewnego czasu wpychano ci, że bogiem jest pieniądz i karabin. zresztą podobnie jest w Polsce. jako dziecko jesteśmy ulegli i łatwo dajemy sobie wepchnąć wiele rzeczy. czy w dzieciństwie dostałaś szanse na wybranie religii osobiście? nie! babcie od dawna wpychały ci chrześcijaństwo do głowy. i wielu ludzi z taką religią zostaje do końca życia. niektórzy porzucają chrześcijaństwo, lecz pewnie Chińczycy tego przekonania nie - bo, co tu dużo mówić, wiara w pieniądze i karabin jest dużo bardziej kusząca, niż wiara w boga, który nie wiadomo, czy istnieje.
nie bronię tu Chin w sprawie olimpiady itd., broń boże! też wolałabym, żeby przestali się lać. staram się tylko pokazać ci, jak groteskowo sie zachowujesz czując, i jeszcze pokazując, odrazę do całego narodu Chin. wszyscy rodzimy się tacy sami, tylko co innego jest nam wpychane do głowy, w jednych krajach bardziej ludzkie przekonania, w innych mniej.
btw, to ja jestem zupełnym wyjątkiem.
wychowywano mnie w tradycjii lekko buddyjskiej, dlatego jestem tak zżyta z Tybetańczykami.
a teraz wyobraź sobie, że jesteś właśnie dzieckiem - masz 7 lat, mieszkasz w Lhasie. pewnego dnia do twojego domu przychodzi patrol i zabiera cię do więzienia w policyjnej suce. powód? jesteś z narodu tybetańkiego.
albo kara tortur za powieszenie w domu portretu Dalajlamy.
już o samych chińskich politykach nie wspomnę.
tak samo propagandowe wycieczki, kiedy do dziennikarzy podbiegają zakrwawieni mnisi i mówią prawdę. P R A W D Ę!
prawda, wolność i pokój to są dla nich najważniejsze wartości. nie można rozdzielić Tybetu i religii, a to Chiny czynią od 60 lat. na naszych oczach zanika kultura - ale ludzie wolą martwić się o zwierzęta.
zacytuję lamę Ole Nydahla " Ludzie marwią się i czynią co mogą, gdy jakis gatunek rośliny lub zwierzęcia znika z powierzchni ziemi, ale nie robią NIC gdy znika naród".
Pekin 2008 = Berlin 1936.
Milczenie zabija.
--
world heard
world didn't answered
Tibet fell down
FREE TIBET
--
world heard
world didn't answered
Tibet fell down
FREE TIBET
--
world heard
world didn't answered
Tibet fell down
FREE TIBET
Previous Page12 Next Page